All you need in life… (14 grudnia 2007 r., piątek)
By gosia • gru 14th, 2007 • Category: Dzień za dniem - blogowo, GosiaJakiś czas temu wpadła mi w oko bardzo ciekawa angielska paremia – “All you need in life is a good health, a bit of luck and a rest of humor. The rest is easy”. W pierwszej chwili uśmiałam się nieziemsko, gdyż uwielbiam taki ironiczno-irracjonalny humor. A potem, przyznaję bez bicia, zastanowiłam się głęboko, czy w tym aby racji nie ma… Pomyślmy więc. Powszechnie wiadomo, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Człowiek zdrowy na ciele (niekoniecznie już na umyśle, hihi, ale to moje prywatne zdanie) jest w stanie znieść bardzo dużo. Gdy zdrówko dopisuje, czujemy w sobie power i możemy góry przenosić. Odrobina szczęścia też jest jak najbardziej wskazana – tu się uda, tu pokombinujemy, tu nam się upiecze i śmigamy dalej. A gdy do tego wszystkiego posiadamy poczucie humoru, szczególnie na własny temat oraz spoglądamy na życie z przymrużeniem oka i nie bierzemy wszystkiego śmiertelnie poważnie, to rzeczywiście reszta wydaje się prosta, łatwa i przyjemna. Świat jest piękny. What a wonderful world, jak śpiewał niegdyś Louis Armstrong tą swoją cudowną chrypą w głosie. Za tydzień Święta. Jingle bells, jingle all the way… snow is falling all around me… Dziś piątek. Czyż trzeba czegoś więcej do szczęścia?? Jakiś diabeł złośliwiec śmieje mi się w duszy. Hihihihi, what a wonderful world!!
gosia is
Email this author | All posts by gosia




