Kupa pamięci (4 marca 2008 r., wtorek)
By gosia • mar 4th, 2008 • Category: Dzień za dniem - blogowo, GosiaJestem chora. Strasznie, okropnie i przerażająco. Na wirusowe zapalenie jelit. Na sraczkę znaczy się, hihihihi. W dodatku zaraziłam się w pracy… Zawsze byłam zdania, że praca jest szkodliwa dla zdrowia. I miałam rację !!! Pół nocy i calutki dzień spędzam na zawieraniu głębszej znajomości z papierem toaletowym, rzekłabym nawet, że jesteśmy już w niezłej zażyłości, hihihihi. Wypiłam też prawie litr coli light, która podobno też ma jakieś lecznicze właściwości (według opinii kogoś, kto też przez ostatnie kilka dni zaprzyjaźniał się z papierem toaletowym i również zostali całkiem dobrymi kumplami). Cola może i coś tam w sobie ma, skoro latam po sąsiedzku za ścianę odwiedzać papier toaletowy już tylko 2 razy na godzinę, a nie jak rano – co 15 minut, hihihihi. Papier veta nie zgłaszał, ale podejrzewam, że ma już troszkę dość pogłebiania naszej przyjaźni. Mam więc wielką nadzieję, że od jutra nasze nad wyraz zażyłe stosunki ulegną rozluźnieniu….
gosia is
Email this author | All posts by gosia



