Naglowek

6 marca 2008 r., czwartek

By gosia • mar 6th, 2008 • Category: Dzień za dniem - blogowo, Gosia

Nareszcie skończyłam pisać “Black Sun never sets”. Już za długo to po mnie chodziło i w końcu pozbyłam się “drzazgi”, hihi ;) . Pozabijałam wszystkich i mam z głowy. Zaznaczam, że opowiastka oparta jest na tzw. “faktach autentycznych”, a bohaterowie są jak najbardziej prawdziwi. To znaczy prawdziwi o tyle, o ile byli w ogamowej rzeczywistości. Maggie Darkness, Amy Brightness, Kam Lipton, Tonnrud, McCat i wielu wielu innych. To nasze nicki, z którymi tak się zżyliśmy, że do dziś – o ile mamy okazję pogadać – to zwracamy się do siebie nie po imieniu, a właśnie nickiem. Postaci te, chociaż stworzone na potrzeby gry, po pewnym stały się naszymi alter ego. Hihi, do Darkness mam duzy sentyment. Tylko tajemnicza postać Komandora Mike’a jest wyimaginowana. Mike nigdy nie istniał “in real life”… no… prawie, hihi ;) Istniał we mnie. To głos rozsądku, który kazał mi grać z rozmysłem. Bo ja grałam emocjami. Duszą. Bez jakiejkolwiek strategii. A zadaniem Mike’a było to korygować i sprowadzać mnie ze złej drogi, hihihi. I tak minęło 1,5 roku. Troszkę żałuję, że nie zaczęłam pisać o Black Sun wcześniej, wtedy, gdy grałam. Byłoby to o wiele ciekawsze, gdyż pisane “na gorąco”, emocjonalnie i nie musiałabym sobie wszystkiego mozolnie przypominać. Szkoda. W opowiadanku opisałam tylko rzeczy, które wydarzyły się po moim powrocie do gry, na innym koncie, gdyz swoje skasowałam. Ale jednak starożytni mieli rację, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Grać już mi się nie za bardzo chciało, a w dodatku na cudzym koncie to nie ta sama frajda. Wszystko było wymuszone i na siłę, szybko zakończyłam grę i zostawiłam konto samemu sobie. Bo konto można było albo skasować, albo porzucić, nie logować się przez pewien czas i samo wówczas ulegało kasacji. Umierało, poetycko ujmując, hihi. I tak też kończy się opowiadanie. Sojusz się rozpadł, my odeszliśmy z gry, konta zostały pokasowane. Co pozostało? Wspomnienie mnóstwa zmarnowanego czasu. I odrobina nostalgii i tęsknoty, że tamte czasy nigdy już nie wrócą….

1 gwiadka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnio: 5 na 5)
Loading ... Loading ...

gosia is
Email this author | All posts by gosia

Zobacz podobne posty :

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

>
LIST--> >
Szukaj nas w katalogach: