Need for speed… (21 listopada 2008 r., piątek)
By gosia • listopada 21st, 2008 • Category: Dzień za dniem - blogowo, GosiaCzemu pędzę wciąż przed siebie?
Co mnie tak pcha?
Czego szukam?
Może żal mi wczorajszego dnia…
A inny poeta pewnie powiedziałby tak:
Bo życie przyśpiesza
I gna coraz prędzej
I stuka, i puka
Łomoce i pędzi…
Hihi. Bo tak sobie właśnie siedzę i myślę (myślenie ma przyszłość!! I jeszcze nikomu nie zaszkodziło!!- to tak na marginesie), że się chyba pogubiłam. Miotam się na szalonym roller-coasterze. Raz zwisam głową w dół, a raz chodzę z piętami w chmurach. Świat tylko miga mi przed oczami. Co jakiś czas mój wagonik zatrzymuje się na ułamek sekundy i wtedy tkwię zawieszona między niebem a piekłem. Nie mogę sięgnąć ani tu, ani tam. Czas jak ulotna mgła przecieka mi przez palce, zanim zdołam go uchwycić. Czuję tylko, że wszystko dzieje się “ZA”. Za szybko. Za mocno. Zbyt intensywnie. Niech ktoś zatrzyma świat. Ja wysiadam.
A z drugiej strony już chyba nie umiem zwolnić. Pcha mnie jakaś bliżej niesprecyzowana wewnętrzna potrzeba. Need for speed?? Tak jakbym chciała przyspieszyć jeszcze bardziej. A potem zatrzymać wagonik i dogonić stracony czas. Przerwać to okrutne zawieszenie.
I w końcu dostać się do tego piekła. I zabrać je ze sobą. Do nieba.
gosia is
Email this author | All posts by gosia


(2 votes, average: 4 out of 5)
