Jajka faszerowane (łódeczki) – na ciepło
By gosia • sie 20th, 2008 • Category: Coś dla łakomczuchów, Jajeczna epopejaJajka mogę jeść o każdej porze dnia i nocy i pod każdą postacią, pod warunkiem, że nie są to jajka sadzone. Ani na miękko. Pozostałe “postaci” zjadam bez mrugnięcia okiem i – przede wszystkim – z przyjemnością
Wolę zwykłe jajko od najbardziej niezwykłego mięsa. Ale już tak mam i nic na to nie poradzę. I nie zamierzam
Jajka faszerowane to jedno z moich ulubionych dań, które jest tak uniwersalne, że można je jadać na śniadanie, obiad i kolację. Na lunch też pasują
Oczywiście z odpowiednimi dodatkami. Przy odrobinie starań danie może być bardzo dekoracyjne – bazą są “łódeczki”, a dalej popuszczamy wodze fantazji
Potrzebujemy:
- jajka – ilość dowolna, w zależności od zapotrzebowania
- szczypiorek
- śmietana lub jogurt naturalny
- sól, pieprz
- bułka tarta
- olej do smażenia
Jajka gotujemy na twardo. Szczypiorek drobno siekamy. No i teraz zaczyna się zabawa. Jajka, po ostudzeniu, kroimy na pół w ten sposób, by powstały łódeczki (oczywiście baaardzo ostrożnie, by nie pognieść skorupki). Wybieramy łyżeczką i drobno siekamy. Mieszamy jajka ze szczypiorkiem, przyprawami i odrobiną smietany (jogurtu) dla sklejenia masy. Upychamy nadzienie w skorupkach, posypujemy tartą bułką i podsmażamy, by bułeczka się ładnie przyrumieniła. A poptem popuszczamy wodze fantazji i dekorujemy, albo i nie
Łódeczki pasują do wszelkich warzywnych sałatek, do frytek, do grzanek etc. Co kto lubi
gosia is
Email this author | All posts by gosia



